PGA oraz GIC

21/10/2016
Kolejne Poznań Game Arena już za nami. Jak było tym razem?

Kolejne Poznań Game Arena już za nami. Jak było tym razem?

W porównaniu do roku 2015 i 2014 tym razem postanowiłem kupić bilet na piątek (czyli tzw. Vip Day). Dzięki temu miałem tą przyjemność nie przeciskania się przez tłumy. Kolejki miały maksymalnie 10 osób. Więc mogłem skorzystać z każdych atrakcji.

Z góry przepraszam za słabej jakości zdjęcia :/

Z góry przepraszam za słabej jakości zdjęcia :/

Jak widzicie hale były przestronne. Do tego stopnia, że miałem wrażenie “że wszyscy wystawcy chyba jeszcze nie przyjechali”.

Niestety w tym roku zabrakło Nintendo. A szkoda! To właśnie poprzednie targi skłoniły mnie do kupna New3DS. Wtedy wystarczyło pare minut posiedzieć z “Majora Mask” abym przy najbliższej wypłacie sprawił sobie to małe cudo.

Z starych bywalców jak zawsze był oczywiście XBox (ze swoją XBox One, o niej za chwilę powiem), PS4, CDP ze swoim giermaszem, Sprite (wszędzie walające się puszki :/), firmy zajmujące się akcesoriami dla graczy itd. Zdziwiła mnie nieco obecność MediaMarkt.

Strefa Microsoft

Microsoft dał nam do dyspozycji parenaście Xboxów. Część z nich niestety miała problemy natury technicznej

Nie mniej gdy już dorwałem się do jednej z działających konsol, najnowsza Forza Horizon 3 dała mi parenaście minut naprawdę dobrej zabawy! Byłem pozytywnie zaskoczony. Tak jak słusznie zauważył Dark Archon w swojej recenzji na arhn.eu gra bardzo przypomina mi moje ukochane Burnout Paradise. Aż czuło się tą wolność przemierzając drogi w Australii!

Fifa i inne strzelanki mnie niespecjalnie wciągneły.

VR

Cholera! Powiem wam że nie spodziewałem się aż takiego boomu na VR! Już na samym wstępie można było spotkać ludzi grających w zestawie HTC Vive (naliczyłem 3 albo 4 różne zestawy). A im dalej w las tym więcej drzew.

Ponieważ w firmie już miałem okazję przetestować ten sprzęt, zaś Oculus co jakiś czas pojawia się na Politechnice Wrocławskiej, postanowiłem przetestować najnowszy sprzęt od Sony.

Tak, tak. Panie i panowie - PlayStation VR.

Tak, tak. Panie i panowie - PlayStation VR.

Miałem okazję ograć “jakąś samochodówkę” (powiedzmy że Gran Turismo. Za cholerę nie pamiętam co to było :(). Wrażenia były bardzo realistyczne. Nawet okulary zaczeły parować jak po wejściu do samochodu ;-)

Parowanie okularów oraz fakt że okulary nieco zjeżdzały mi z czasem na nos zwalam na niezbyt dokładne dopasowanie ich w “pośpiechu”.

Co do samej jakości obrazu - jest na prawdę dobrze! Nie widziałem aż tak wyraźnych przerw między pixelami, ruch głowy był mniej płynny niż w produkcie od HTC lecz wciąż akceptowalny. Osobiście jednak ciężko było mi sterować autem z dwóch powodów:

  • Nie umiem
  • Ciężko było się nie zagapić na fenomenalne widoki

Serio, jak ci kierowcy rajdowi nie wpadają w barierki podziwiając odległe krajobrazy? Nie wiem. Całość oceniam na prawdę wysoko.

Oh! Prawie bym zapomniał - w pawilonie z GIC można było zobaczyć na żywo Microsoft HoloLense.

Z innej beczki

Wszystkie konkursy i zawody pominę. Tak samo jak rzucanie się na smycze, koszulki oraz dziwne niezbyt miłe komentarze prowadzących. Chyba się starzeję… Zaskoczyła mnie Cywilizacja VI. Dopiero gdy zajrzałem w “internety” to skojarzyłem że jest to gra należąca do tej serii (Cywilizacji). Zmieniona oprawa graficzna robi swoje.

Z rzeczy które mnie rozdrażniły:

  • Ogromna ilość puszek po Sprite i innych energetykach. Śmieci! Wszędzie śmieci!
  • Budka z pizzą, zapiekankami i hamburgerami. Nie wiem kto wpadł na ten świetny pomysł ale powinien za to odpowiedzieć - cała hala była zadymiona i zasmrodzona spalonym olejem. Całe szczęście na piętrze znajduje się bistro z o wiele lepszym i tańszym jedzeniem.

Strefa indie

Strefa indie jak zawsze na wysokim poziomie. Były zarówno duże tytuły rodem Gloria Victis…

…jak i niszowe automaty do gier

Brakowało niestety Sosa Sosowskiego z jego zakręconym stanowiskiem. Ponoć ktoś go pobił ;-) Przy strefie Indie czekała również strefa retro. Jak zawsze - można było pograć w klasyki. Bardzo podobało mi się że właśnie w tej strefie było wielu ojców tłumaczących swoim pociechom co grali w ich czasach młodości.

Game Industry Conference

To był główny cel. PGA było jedynie dodatkiem. Byłem pozytywnie zaskoczony! Z roku na rok konferencja ta się rozrasta. Tym razem dostaliśmy duży budynek z 7-8 salami. Oprócz tego było sporo miejsca aby usiąść, pogadać, zapoznać się z ofertami pracodawców. Pojawili się między innymi Techland, Huuuge Games, 11bit Studios, Unity3D, UnrealEngine, Microsoft, CDProject Red.

Niestety nie mam fotografii z samego GIC. Było za dużo rzeczy do roboty.

Podobało mi się że tym razem całość była na jednym piętrze. Nie trzeba było się przeciskać przez tłumy na schodach aby dojść na interesujący nas wykład. Oprócz tego aplikacja na iOS i Droida była bardzo przydatna. Pozwalała łatwo zaplanować na które wykłady chcemy pójść. Później 15 min przed danym wykładem wysyłała przypomnienie. Bardzo przydatne.

Mogę śmiało stwierdzić że z roku na rok jest coraz więcej ludzi na GIC, oprócz tego z racji nowego budynku w salach wykładowych były dwa projektory. Dzięki temu osoby siedzące na końcu sali miały ten sam komfort oglądania.